Skąd wziąć pieniądze na wakacje?

http://fiscalclifton.com/2014/08/03/four-letter-words-save/

http://fiscalclifton.com/2014/08/03/four-letter-words-save/

Wprawdzie dopiero styczeń, ale o wakacjach warto już pomyśleć. Dla wielu osób, w kontekście planowania urlopu, na pierwszym planie pojawia się pytanie skąd wziąć pieniądze. Moja rodzina nie różni się od innych w tym temacie. Na pieniądzach nie śpimy, nie przelewa się, nie mamy też fundatora, musimy sobie po prostu za-ro-bić (czyt. zaoszczędzić). Aby wydatek nie bolał korzystam z kilku sposobów oszczędzania. Podzielę się nimi, może komuś się przydadzą.

W naszym przypadku sprawa jest prosta: uwielbiamy polskie morze i staramy się każdego lata pobyć tam choć kilka dni. Ubiegłego lata mieliśmy szczęście spędzić na plaży prawie trzy tygodnie i taki sam zamiar mamy w tym roku. Wyjazd nie należy do tanich, ale przesadnie drogi też nie jest biorąc pod uwagę lokalizację (40 metrów do plaży). Jeśli ktoś zastanawia się gdzie jechać z dziećmi nad morze, służę radą.

Do sedna – jest styczeń, do wakacji pozostało sześć miesięcy, jest czas, aby zgromadzić pieniądze bez zbytniego napinania się. Co robię?

  • Sprzedaję używane rzeczy na Allegro i OLX. Na pewno w każdym domu znajdzie się coś, co można sprzedać, zwłaszcza są to dziecięce rzeczy, ubranka, buty, zabawki.
  • Oszczędzam drobiazgi – w szufladzie kuchennej z przyprawami (!!!) trzymam słoik, do którego wrzucam codziennie wszystkie drobiazgi jakie mam w portfelu. Raz jest to kilka groszy, a raz kilka złotych. Mając uzbieraną „kupkę” drobiazgów wymieniam je w sklepie, a „grube” pieniądze wpłacam do banku awaryjnego*.
  • Oszczędzanie groszowe – codziennie przelewam z konta osobistego do banku awaryjnego końcowki groszy do pozostawienia pełnych złotych. Jeśli mogę sobie pozwolić przelewam też złotówki do pozostawienia pełnym dziesiątek złotych. Przykład: na koncie mam 245,50 – przelewam 5,50.
  • Oszczędzanie ustalonych kwot. W tym przypadku chodzi o ustalenie kwoty, którą będziemy mogły przelać każdego tygodnia do banku awaryjnego. U mnie jest to 25 zł pobierane z budżetu tygodniowego. Każdy, w zależności od możliwości, może oszczędzać mniej lub więcej.

*Bank awaryjny – co to jest?

Nie mam silnej woli, wiem, że mogę ulec pokusie wcześniejszego wydania z trudem zaoszczędzonych pieniędzy, dlatego wybrałam się banku, innego niż ten, z którego korzystam na co dzień. Założyłam w nim konto oszczędnościowe (bezpłatne) i zrezygnowałam z możliwości obsługi przez internet, zastrzegłam też, że nie chcę, aby przysyłano mi wyciągi. Wszystko po to, by nie kusiło i mile zaskakiwało kiedy zaistnieje prawdziwa potrzeba lub nadejdzie czas rezlizacji celu, na który oszczędzam. Poza tym, komu się chce chodzić do banku?

Jeszcze coś – dobrze, jeśli placówka banku mieści się daleko od naszych codziennych szlaków.

Metody proste, bezbolesne i skuteczne. Będę bardzo zadowolona, jeśli uda mi się zaoszczędzić na opłacenie całego pobytu nad morzem. Z bieżących środków zamierzam finansować wyżywienie i dziecięce zachcianki.

Jeśli macie inne pomysły, podzielcie się nimi, proszę.

podpis

Jedna myśl nt. „Skąd wziąć pieniądze na wakacje?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę rozwiąż proste równanie:) *